Penefiel gościło w miniony weekend siódmą edycję największego ekstremalnego enduro
w Portugalii - Extreme Lagares i Dougie Lampkin stał się podwójnym bohaterem tego
konkursu by pojawić się ponownie po kilku miesiącach spędzonych na regeneracji kostki i uczynił to niezaprzeczalnym zwycięstwem.
Brytyjski zawodnik Gas Gas zdecydował się uczestniczyć w
portugalskim wyścigu aby przygotować się do ostatniego etapu
w tym sezonie i szykuje się do następnego startu w Mistrzostwach Świata Enduro Indor, chociaż miejsce na podium nie było tak dobre jak oczekiwano. Dougie zdołał pokonać faworytów wyścigu takich jak Andreas Lettenbichler, Paul Bolton, Xavi Galindo czy Melcior Faja i na koniec pokonał niesamowitego Alfredo Gomeza (który był drugi) i Galindo (trzeci), pomimo tego, że czuł się urażony kontuzją, która niekorzystnie wpłynęła na jego sytuację przez znaczną część roku. Po tym rozczarowaniu, które wywołało problemy fizyczne Dougie zaczyna w tym tygodniu pracę nad odzyskaniem formy, aby postarać się osiągnąć jak najlepsze warunki na następne zobowiązania listopada.
Oprócz tego dobre wyniki sportowe osiągnął Lampkin wśród zawodników Pro, zespół Gas Gas zajął drugie miejsce w kategorii XL rozgrywanej w parach, dzięki znakomitemu pokazowi Dani Carracedo i Jacobo Mendez. Zespół Arjones również zabłysnął w Amateurs kolejnym drugim miejscem zdobytym przez Javier Quintas i Luis Cesar Morais.
Dougie Lampki
„Zwycięstwo zawsze wprawia w dobry nastrój, zwłaszcza gdy zmagasz się z trudnościami i walczysz w parze z motorem z wzniesieniami przez cały dzień. To było wielkie wydarzenie i zarazem jedno z moich ulubionych, więc zwycięstwo było z pewnością wisienką na torcie. Minusem jest to, że po wyścigu stało się jasne, że moja kostka jest nadal daleka od dobrej formy. Zawody enduro w przeciwieństwie do triali są właściwie łatwiejsze w kontekście mojej kostki. Po pierwsze but enduro jest sztywniejszy i o wiele lepiej ochrania kostkę. Ponadto na motorze enduro trzeba spędzić o wiele więcej czasu w pozycji siedzącej, więc kostka jest odciążona. Jestem zawiedziony, że muszę przegapić Trial Scott ponieważ to również jedno z moich ulubionych wydarzeń. Mam także kilka niedokończonych spraw w Scott po opuszczeniu jednego roku z powodu urazu i dwóch latach mechanicznych problemów, wszystko w przeciągu ostatnich trzech lat. To znaczy że było by głupstwem gdybym wyruszył, pięć godzin nadużycia z pewnością byłoby niekorzystne dla mojego stawu skokowego. Najważniejsze jest teraz to aby doprowadzić moja kostkę do dobrego stanu w obliczu napiętego harmonogramu jaki czeka mnie przez następnych kilka miesięcy.”
